|
Przyroda ma pewne
prawa, którymi się rządzi. Gdziekolwiek idąc z nami tam gdzie jest
dzika przyroda znajdujesz się jako gość w czyimś domu. Jeżeli jest się
u kogoś "w gościach" trzeba się zachowywać i przygotować tak aby nie
zrazić gospodarzy do siebie i uszanować jego zwyczaje. Dlatego też,
zastosowanie mają wszelkie zasady ochrony przyrody.
Idziemy do lasu
aby go poznać, idziemy nad rzekę, aby ją poznać, ale idziemy tak żeby
jej nie zniszczyć, żeby nie przepłoszyć najpłochliwszych mieszkańców
tego zakątka. Chciałbym móc te same miejsca i te same zwierzęta
pokazywać jeszcze Twoim dzieciom i wnukom, a przyroda chce po prostu
żyć, dlatego nigdy nie będziemy chodzić tam, gdzie są gniazda
drapieżnych ptaków lub np. tokowiska głuszców, ale jest wiele innych
możliwości obserwowania nie tylko tych zwierząt. Każde zwierze podobnie
jak człowiek ma swoją prywatność i należy to uszanować. Odkrywajmy
świat, odkrywajmy wartości swojej okolicy, ale tak żeby nie poczynić w
niej żadnych szkód.
Są rezerwaty
przyrody, są parki narodowe i w nich często obowiązuje zakaz wstępu.
Nie będziemy go przestrzegać tylko dlatego, że jest ale będziemy go
przestrzegać dlatego że, przyroda tego potrzebuje. Określenie Park
Narodowy oznacza, że cały naród uznaje to, że przyroda potrzebuje
swojego miejsca do życia i zostawia jej wybrane zakątki, w których
niczego nie robi dając jej wolną rękę. Przez to cały naród wyraża dobrą
wolę nie wchodzenia do ścisłego rezerwatu oraz uznania innych
ograniczeń, żeby przyroda miała trochę niezakłóconej przestrzeni dla
siebie, a przecież i tak jest tego niewiele. My kochając i chcąc poznać
przyrodę respektujemy te umowę narodu lub społeczności lokalnej i
chodzimy tam, gdzie można zobaczyć te same rzeczy, a nie ma zakazu.
Prawie wszystkie
leśne zwierzęta nie lubią psów może za wyjątkiem wygłodzonych wilków
lub bielików, kiedy akurat nie mają nic lepszego do jedzenia. Dlatego
starajmy się unikać zabierania psów do lasu. Wierzę wszystkim
właścicielom małych, głośnych, że ich pupile są niegroźne, ale dla
dzikiego
zwierzęcia nie muszą być groźne w naszym pojęciu tego słowa. Oszczekany
zając lub sarna może umrzeć po kilkudziesięciu metrach na zawał serca.
Zniszczenie znalezionego lub nie znalezionego gniazda z jajkami
jarząbka, cietrzewia czy kulika wielkiego może być wielka stratą,
zwłaszcza że tego roku może być to jedyne gniazdo w tym nadleśnictwie,
a przecież pies na spacerze prawie cały czas węszy w trawie. Też lubię
psy, ale proszę o zrozumienie. Zawsze da się psa jakoś zostawić na
stancji, żeby się bawił z Burkiem gospodarza lub napił szklankę piwa i
spał pół dnia;-) Idealną wycieczką jest pójście do lasu i takie
obserwowanie, żeby nie spłoszyć i takie deptanie, żeby nie rozdeptać i
tak postarajmy się czynić za każdym razem.
PTASZNIK
|