JAK WYBRAĆ SIĘ DO LASU Z PTASZNIKIEM?

           Dużo zależy od tego po co się wybierasz do lasu. Najmniej wymagające są wycieczki krajoznawcze, krajobrazowe lub takie, w czasie których idzie się jedynie poznać określony typ środowiska. Należy pamiętać o tym, że pogoda bywa zmienna, zwłaszcza na roztoczu (klimat górski) i choć ptasznik może próbować przewidzieć nawet jakość pory roku to jednak nie w każdym szczególe. Dlatego obuwie terenowe przydaje sie zawsze zwłaszcza, że choć pozornie jest sucho to las jest rezerwuarem wody o błoto zdarza się nawet w upalne dni w okresie suszy. Bardzo praktyczne i tanie są buty wojskowe z demobilu kupowane nawet wprost na targu wiejskim za 40 zł. W upalne dni mogą być chińskie trampki za 15 zł ponoć te wysokie zabezpieczają nawet przed rzadko spotykanym ukąszeniem żmiji. A nawet gdy nie masz odpowiedniego obuwia to i tak jakoś sobie poradzimy.

          Wychodząc na kilka godzin, a zwłaszcza na cały dzień trzeba pamiętać, że w różnych porach dnia i nocy jest różna temperatura i zróżnicowana wilgotność. Rano ze świtaniem jest rosa, wieczorem o zmierzchu ochładza się. W przypadku możliwości padania deszczu nie zastanawiaj się czy coś brać na tę okoliczność, ale weź do plecaka i niech leży nawet gdyby miało się nie przydać to przynajmniej nie będziesz mieć obaw, że zmokniesz i nie będziesz zawracać w połowie drogi. Powinno się przemyśleć czy jakikolwiek inny sprzęt dodatkowy jest potrzebny, bo zabrać można wiele, ale jeżeli będziesz to np nosić w reklamówce lub innej torbie ręcznej szybko się zmęczysz. Ogólnie mówiąc także w sprzęcie dodatkowym przydatne są sprzęty powojskowe ze sklepów wędkarskich czy myśliwskich. W przypadku wyjść terenowych w celu obserwacji ptaków lub innych zwierząt, które mogą się z różnych powodów płoszyć obowiązuje kilka dodatkowych zasad. Wśród niedoświadczonych uczestników takich wyjść często panuje przekonanie, że należy się ubierać bardzo jaskrawo, żeby móc być widocznym z daleka w przypadku jakiegoś zaginięcia, zasłabnięcia lub innej nieoczekiwanej sytuacji. Jest oczywiste, że mamy doczynienia z warunkami terenowymi i różne rzeczy mogą się przydarzyć, ale nie są to wysokie góry, teren działań rebeliantów ani pustynia w których to miejscach faktycznie panują skrajne warunki. Nie ma więc konieczności ubierać się w jaskrę, nie zamierzamy cię zgubić;-) jeżeli chcesz cokolwiek zobaczyć i obserwować to konieczny jest ubiór o barwach zbliżonych do ochronnych. Nie musi to być panterka, khaki ani tzw. moro, ale wystarczy że będzie miał ciemne barwy. Któryś z tzw. Brudnych kolorów zieleń, brąz, czerń, szarość, brunatny mieszniny lub nawet granatowy, a jeżeli się zdarzy jasny fragment to będziemy musieli z tym jakoś żyć. Tym którzy koniecznie chcą mieć strój w panterkę polecam mieszaninę czerni, brązu i zieleni, która o każdej porze roku sprawdza się w tej strefie klimatycznej. Dużo zależy jednak od szczęścia, zapału, doświadczenia i umiejętności dla sprawdzianu udawało nam się podchodzić zające i sarny w czerwonych ubraniach;-)

          Jeżeli masz zamiar obserwować ssaki, które mają dobry węch to w tych dniach nie można używać kosmetyków o silnym zapachu, a najlepiej myć się szarym mydłem. Jeżeli używasz specyfików odstraszających komary to wskazane jest znalezienie takiego o niezbyt intensywnym zapachu perfum. Tego dnia nie jest wskazana zabawa ani kontakt z psem ani też pastowanie butów. Praktykowałem nawet dreptanie w krowich plackach, ale prosze się nie obawiać nie będziemy nikogo do tego zmuszać, najwyżej trochę się w nich wytarzamy ;-) poza tym przed i w czasie obserwacji ssaków - nie palić.

         Jeżeli masz zamiar podchodzić zająca na 3 metry albo sarnę na 10-15 nie możesz mieć na sobie twardej odzieży. Twarda odzież to wszelkie ortaliony i plastiki, które głośno szeleszczą, zaś wszelkie pozostałe są miękkie i ciche. Wiem że to może już brzmieć dla ciebie śmiesznie, ale wierz mi w momencie gdy znajdujesz się nawet 50 metrów od jelenia istotny jest nawet głos twojego oddechu, a słyszysz prawie tylko bicie swojego serca. Zwróć uwagę na swojego kota jak reaguje na każdy szelest. A im większe zwierze tym więcej mięsa ma do stracenia i zwykle czulsze ma zmysły, zwłaszcza wychowując młode.

           Wykluczone jest w czasie trwania wycieczki używanie lub trzymanie w kieszeni włączonego telefonu komórkowego. Tej zabawki najlepiej jest zapomnieć dzięki czemu nie ryzykuje się płoszenia zwierząt, nie psuje się innym przyjemności podziwiania przyrody i oczywiście zyskujesz kilka godzin wolności;-) z resztą w lesie zwykle i tak nie ma zasięgu. A tak poważniej to można mieć komórkę na przypadki rozdzielenia się z grupą i innych konieczności telefonowania, ale należy ją wyłączyć. Jeżeli chcesz złapać komórką kontakt antenowy wejdź na skrzyżowanie dróg, w przerzedzony las, na górkę lub nawet na drzewo.

           Jako sprzęt optyczny pomocny w obserwacjach z dużych odległości pomocna jest lornetka np. 10x50, a im większe szkło tylne tym lepiej oświetlony obraz przez nią widziany. Ideałem jest taka, w której widać obraz jasniej niż w tym samym czasie gołym okiem. Lornetki o większej niż 10 (pierwsza liczba) liczbie powiększenia silniej oddają drgania rąk w widzianym obrazie, co przy długotrwałych obserwacjach bywa kłopotliwe, ale można sobie i z tym poradzić, opierając łokieć na kolanie lub ramię o drzewo.

          Przed wyjazdem polecam jakieś ćwiczenia relaksacyjne, jogę lub chociaż długie siedzenie w milczeniu, żeby psychicznie przygotować się na wyjście w teren, o ile masz zamiar obserwować jakieś płochliwe zwierzęta. Niestety w tak wyjątkowych sytuacjach nie dopuszcza się długotrwałych niekończących się rozmów, które często się zdarzają świeżo po przyjechaniu na urlop. Zaś jeżeli wybierasz jedynie na wycieczkę krajoznawczą, wtedy atmosfera jest trochę luźniejsza...